Sztuczna
inteligencja a etyka prawa
W dobie
dzisiejszego energicznego rozwoju technologii musimy się przygotować
na możliwości, jak i problemy jakie niesie ze sobą wyższy poziom
cywilizacyjny. Wciąż tworzymy wykreowane światy na potrzeby filmów
i gier komputerowych, gdzie oprócz żywych istot istnieją sztuczne
byty. Mało kto zastanawia się co by było, gdyby ludzkość
naprawdę stworzyła programy sztucznej inteligencji. Oprócz
problemów pod wzglendem ideologicznym, powstał by także trudny
orzech do zgryzienia dla osób, które musiałyby odpowiednio objąć
sztuczną inteligencję odpowiednim prawem.
By wogóle
mówić o zasadach na jakich możemy rozciągać prawo na sztuczne
inteligencje, musimy najpierw porównać je do istniejących i
poznanych przez nas formach naturalnego życia. Człowiek jest
bezapelacyjnie istotą myślącą. Jego zdolność do myślenia
abstrakcyjnego wyróżnia go wśród innych gatunków i zapewnia ten
status. Zwierzęta potrafią tylko analizować sytuację i podejmować
korzystne dla siebie działania, nie potrafią myśleć
abstrakcyjnie. Kierują się wrodzonym instynktem, który pcha je do
działania. Biorąc pod uwagę te cechy mogę jasno zakwalifikować
sztuczną inteligencję do grupy zwierząt. Uważam tak, gdyż można
powiedzieć, iż zwierze kocha. Człowiek też kocha, ale bardziej
wyrafinowanie. Zwierzę kocha w sposób natruralny instynktowny,
wynikający z kilku konkretnych czynników, a człowiek nie. Potrafi
on nawet symulować swoje uczucia celem osiągnięcia jakiś
przyszłych, nawet nie do końca pewnych czy wiadomych korzyści.
Potrafi też działać destrukcyjnie w stosunku do samego siebie, czy
wszystkiego innego tylko dla jakiejś krótkiej abstrakcyjnej
wartości z pełną świadomością swoich konsekfencji. Przykładem
z życia codziennego może być palacz, który ma świadomość
szkodliwośći zdrowotnej palenia, jednak kontynułuje swój nałóg
dla kilku chwil przyjemności zmysłowej. Bardziej wzniosłymi
przykładami są oddawanie życia dla jakiś idei lub krwawe zemsty
nie baczące na koszty, które często przerastają wielkorotnie
winę. Program sztucznej inteligencji dzięki dostępowi do
zawansowanych komputerów, będzie mógł myśleć dziesiątki razy
szybciej nad niektórymi prblemami niż ludzie, jednak wciąż będzie
tylko analizował i obliczał szanse wybierając najkorzystniejsze
rozwiązania. Będzie niczym najdoskonalsze zwierzę. Jednak ciągle
pozostnie tylko zwierzęciem.
Niestety skoro
ludzkość potrafi myśleć abstrakcyjnie przyjdzie niektórym z nich
mrowie szokujących pomysłów, które mogą wstrząsnąć
fundamentami świata. Ktoś mógłby próbować zawrzeć związek
małżeński z programem sztucznej inteligencji. Narodziłby się
wtedy problem natury prawnej czy SI jest w stanie zawierać wiążące
umowy prawne. Jeśli zgodzilibyśmy się na tego typu przypadki, to
mogło by to doprowadzić do nadania praw własności programom
sztucznej inteligencji. Czy to właśnie poprzez drogę związków,
czy poprzez zostawiania spadków, jak to robią niektórzy celebryci
zostawiając majtki swoim pupilom. Jednak w ty wypadku spadkobierca
mógłby samodzielnie zarządać majątkiem. Ta droga doprowadziła
by do rywalizacji gospodarczej SI z ludźmi.
Właśnie
rywalizacji z maszynami obawiam się najbardziej. Boimy się tego, że
obliczające z zawrotną prędkością komputery wyeksterminują nas
lub potraktują jako niewolników. Zatem czy powinniśmy porzucić
ideologiczny punkt widzenia i skupić się na najistatniejszych
sprawach jak przetrwanie. Wymusiło to by traktowanie programów
sztucznej inteligencji jako narzędzia lub wręcz niedopuszczenie do
ich powstania, na co może być już za późno. Jak wynika z
przeprowdzonej przezemnie ankiety, ankietowani uważają bunt maszyn
za realny i niebezpieczny dla całej ludźkości.
Ostatnim
problemem dotyczącym SI jest jeszcze bardziej odległy niż już te
porszone powyżej. Dotyczy on przeniesienia żywego człowieka w
świat cybernetyczny, w niktórych kręgach zwane transcendencją.
Już dziś policzono, iż gdybyśmy chcieli zapisać człowieka na
płytach DVD, to ilość płyt wypełniła by cały 32 piętrowy
budynek. Jeśli jednak udałoby sięprzeniesieni ludzkiej pamięci i
uruchomienie jej w jako programu, to czy byłaby to ta sama
świadomość, ta sama istota? Czy będzie tylko cieniem, echem
dawnej osoby. Czy czemuś takiemu bliżej człowiekowi czy zwykłemu
programowi sztucznej inteligencji. Nie potrafię tego określić, na
chwilę obecną posiadamy zbyt mało informacji.
Uważam, iż
ludzkość jest w stanie stworzyć wystarczająco zawansowane
programy sztucznej inteigencji, by stworzyć wymienione tu problemy.
Powinniśmy odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytania i to
szybko, gdy już powstanie taki przgram sztucznej inteligencji może
być za późno na zastanwianie, a pochopne decyzje bez rozmysłu
mogą skazać ludzkość na prawdziwą katorgę. Mimo, iż dopiero
niedawno mażyliśmy o lataniu wśród chmur, to już musimy patrzeć,
gdzie zaprowadzą nas nasze wybory.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz